Jakie tranzyty sprzyjają rozmowom i negocjacjom?

Jest oczywiste, że pewne układy planet tranzytujących czy progresywnych mogą sprzyjać negocjacjom np. biznesowym czy rozmowom o pracę, jak również tworzyć klimat niekorzystny i niesprzyjający. Oczywiście nie zawsze możemy wybrać najbardziej odpowiedni dla nas moment na  rozmowę w sprawie pracy (job interview) czy pertraktacje.

Tranzyty sprzyjające to wszelkie trygony i sekstyle, a zatem:

– trygon lub sekstyl Jowisza do Słońca (indywidualność), Merkurego (komunikacja), Księżyc (emocje), Wenus (powab, wdzięk), Marsa (energia) – jeśli Mars ma związek z VI (praca) lub X domem (kariera),

– analogicznie trygon lub sekstyl Urana (niespodzianki) do wyżej wymienionych planet może sprawić, że pojawi się nagle niezwykła okazja, zatem należy być czujnym ;),

– trygon lub sekstyl planet szybko biegnących do planet osobistych czyli wszelkie harmonijne aspekty tranzytującego Słońca, Merkurego, Wenus, ewentualnie Marsa (jeśli w horoskopie urodzeniowym są one dobrze aspektowane) i jeśli w tym czasie są harmonijne aspekty planet cięższych (Jowisza, Saturna, Urana, Neptuna lub Plutona), to łatwiej nam będzie osiągnąć to, na czym na zależy i łatwiej będzie pokazać się potencjalnemu pracodawcy od tej lepszej strony,

– aspekty harmonijne Plutona i niekiedy Neptuna mogą przynieść rozwój w dziedzinie zawodowej, jeśli planety tranzytujące biegną przez sektory horoskopu związane z naszą pracą, to Pluton przyniesie transformację, a Neptun może uaktywnić nasze zdolności twórcze,

– aspekty planet tranzytujących w harmonijnych aspektach (trygony sekstyle) z osiami horoskopu (ascendent, IC, descendent, MC)

“Planety szybkie” czyli Słońce, Merkury, Wenus, Mars mają działanie dużo słabsze od planet społecznych (Jowisz, Saturn) i pokoleniowych (Urana, Neptuna, Plutona), mogą one zadziałać jako wyzwalacz danego tranzytu planety “cięższej”, jeśli uściślą aspekt z planetą społeczną albo pokoleniową.

Generalnie tranzyty harmonijne ułatwiają pewne sprawy w naszym życiu, sprawiają, że czujemy się komfortowo i wygodnie, ot jesteśmy we właściwym miejscu i właściwym czasie.

W progresjach ułatwienie spraw związanych z komunikacją przynosi Merkury, a przypodobaniem się innym (Wenus), a także zaprezentowaniem siebie od jak najlepszej strony (Słońce).

Ponieważ progresywne Słońce przebywa w znaku około 30 lat, to wiadomo, że te progresje mają długotrwałe działanie, Słońce progresywne pokonuje 1 stopień w ciągu roku, to taką progresję Słońca odczujemy przez rok albo dłużej. Wszystkie harmonijne aspekty do osi horoskopu będą oczywiście nam ułatwiały zdobycie tego, na czym nam zależy. Aspekty progresywnej Wenus ze Słońcem też przyniosą sprzyjające momenty w życiu.  Słońce lub progresywna Wenus  wychodzące na ascendent lub wchodzące na MC mogą dać korzystny w naszej karierze czas.

Warto też wykorzystać harmonijne aspekty progresywnego Merkurego do planet urodzeniowych lub osi, taki Merkury w sekstylu np. do ascendentu sprawia, że chętniej się uczymy i zawieramy nowe znajomości, które mogą być bardzo przydatne w ewentualnej przyszłej pracy, bądź gromadzimy informacje i uczymy się, co też jest bardzo istotne.

Planety progresywne na Ceres (praca), Jowiszu, Słońcu, Wenus, Merkurym w harmonijnych aspektach mogą przynieść poprawę warunków w pracy albo wreszcie upragnione stanowisko.

A najlepiej gdy ma miejsce sytuacja, gdzie harmonijny tranzyt zbiega się z harmonijną progresją, wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że nam się uda.

I oczywiście, co bardzo ważne, doceńmy wagę warunków zewnętrznych w jakich się znajdujemy, czyli naszej sytuacji społecznej, ekonomicznej i kwestię naszych genów oraz przyzwyczajeń, które są bardzo ważne.

9 thoughts on “Jakie tranzyty sprzyjają rozmowom i negocjacjom?

  1. Malena

    À propos tranzytów to…czy ingres Saturna w znak skorpiona może u zodiakalnych skorpionów powodować tycie? Jeśli tak to jestem na to żywym dowodem… Saturn wszedł do mojego znaku w momencie kiedy to “niegroźnie” i “na chwilę” odpuściłam sobie dietę na której byłam od 2008 roku a na której udało mi się schudnąć około 30 kilogramów. Właśnie około października roku 2011 zaczęłam sobie “folgować” i zaspokajać głód…już w marcu 2012 zorientowałam się że przytyłam…później dieta…schudłam…ale znowu przytyłam i znowu jestem na diecie,od stycznia…i tak borykam się już rok!!! Kiedy w końcu uda mi się schudnąć?! Mój Merkury jest w 1 stopniu Skorpiona,Słońce na 7,Pluton na 9 a Wenus na 25. Dodam że mam ascendent w perfekcyjnej Pannie w stopniu 29…jak Panna mogła sobie odpuścić?! No i Saturn narzuca dyscyplinę…więc jak mogłam przytyć? I to aż 13 kg….:((

    Reply
    1. Agnieszka Antosiewicz Post author

      No Saturn długo posiedzi w Skorpionie. Pierwsze moje skojarzenie jest takie, że Saturn raczej uszczupli to co było i zostawi to, co cenne. Gerneralnie folgowaniu sprzyja Jowisz. Może być jednak tak, że Saturn sprawia, że odczuwamy depresję albo jesteśmy przygnębieni i wtedy takie poprawianie sobie humor słodyczami, to najgorsze co można zrobić, bo wtedy Saturn zamiast uszczuplić przyniesie dodatkowe kilogramy. Pewnie dużo zależy od genów i trybu życia. Ja zauważyłam, że kiedy mam gorszy nastrój, to sobie folguję i zamiast poćwiczyć, to zjem coś słodkiego i efekty od razu są niezbyt miłe.
      Nie wiem czy z genami się wygra, bo być na diecie cały czas i zawsze się kontrolować, to chyba niemożliwe…Teoretycznie Saturn na Słońcu powinien sprzyjać schudnięciu, ale teoria i praktyka to 2 różne rzeczy.
      Nie dziwi mnie, że pani ograniczyła życie towrzyskie od momentu wejścia Saturna do Skorpiona, skoro Merkury jest w 1 st. to Saturn zrobił koniunkcję do Merkurego i pewnie ograniczył liczbę znajomych, u mnie podczas kwadratury Saturna do Merkurego było podobnie.
      Wyczytałam u Rushman, że jak są planety w 29 stopniu to taka osoba może osiągnąć bogactwo. Zawsze to jakieś pocieszenie. Ja dobrze Panią rozumiem z tą dietą.

      Reply
      1. Malena

        Fakt…akurat tak się zbiegło w czasie że miałam wtedy napięte relacje damsko-męskie i możliwe że właśnie one spowodowały moje przybranie na wadze no ale…myślałam jednak że to ten Saturn w skorpionie. Gdzieś czytałam że Saturn uwrażliwia…zatem uwrażliwił mnie na głód który wcześniej odczuwałam ale…jednak dawałam sobie z nim radę.
        I tak..będąc na diecie całe życie to…realne jedynie w teorii…a życie to okrutna praktyka:). Jeśli chodzi o 29 stopień to z kolei ja czytałam że człowiek musi coś zrobić(w domyśle chyba wziąć się za siebie) by stać się następnym znakiem..w tym wypadku piękną wagą:) .Zatem muszę trzymać i kontrolować dietę by nią się stać:). Eh…;)

        Reply
        1. Agnieszka Antosiewicz Post author

          Nie wiem kogo Saturn uwrażliwia… dla mnie osobiście tranzyty Saturna były odczuwane jako uciążliwe, nieprzyjemne, postawione zostały przede mną wymagania, które zwyczajnie mnie uwierały. Saturn ogranicza.
          Jak coś uwrażliwia, to na pewno nie Saturn, raczej Neptun. Musiało tu coś innego zadziałać z tym uwrażliwieniem.
          No tak co do 29, 1 czy 10 stopnia każdy ma jakąś swoją teorię, która raz się sprawdza, a raz nie. Co do diety to bardzo współczuję, bo wiem jak to jest ciągle się pilnować.
          Podobnie w moim przypadku, napięcia emocjonalne bardzo szybko odbijają się na moim wyglądzie.
          Saturn ze Słońcem może Pani pomóc się opanować, jedna zawsze to jest zaniżona witalność (Słońce), bo Saturn tłumi, ogranicza, narzuca dyscyplinę.
          Np. takie osoby, które mają urodzeniowo planety osobiste w kontakcie z Saturnem przeważnie nie mają łatwego życia.

          Reply
  2. Malena

    Aha….dodam że od momentu Saturna w skorpionie zaniedbałam życie towarzyskie…rzadko gdzieś wychodzę…mam wizję jakieś samotni. Może Syberia? Daleko od ludzi…pragnę ciszy “która zacznie hałasować”,”będę tak uprzejma i pozwolę by czas płynął”….cytując pewnego francuza…

    Reply
  3. Elvi

    Ja też jestem Skorpionem (0’30st)+Księżyc, Uran i Mars w tym znaku i na początku tamtego roku zaczęłam mieć problemy z kręgosłupem. Zawsze trochę mnie pobolewał, ale w tamtym roku to już tak non-stop. Potem gdzieś wyczytałam, że za kręgosłup jest odpowiedzialny właśnie Saturn i że jak tworzy tranzyty, to mogą być problemy z tą częścią ciała. Robiłam różne ćwiczenia, masaże, nic nie pomagało. Ból mi sam minął po urlopie w lipcu.
    Jestem już po wszystkich tranzytach planet urodzeniowych w tym znaku, ale za niedługo gdy Saturn wejdzie do Strzelca będzie tranzytował moją Wenus 3st. Czego mogę się wtedy podziewać?

    Reply
    1. Agnieszka Antosiewicz Post author

      Witam,
      rzeczywiście Saturn to struktura, czyli w ciele własnie kości, kręgosłup (także moralny).
      Ja bym się bliżej jednak przyjrzała tym dolegliwościom i nie bagatelizowała problemu.
      Saturn po Wenus może dać bardzo poważny związek (taki na dobre i na złe) albo kompletny brak związku, zerwanie (o ile związek w jakim jesteśmy nie ma solidnych podstaw).
      Saturn te fundamenty miłości przetestuje i albo taki związek przertwa wiele albo się rozpadnie.
      Saturn to zawsze surowy sędzia, który przynosi nam konsekwencje naszych czynów, które w momencie jego tranzytów są bardzo mocno odczuwalne.

      Reply
  4. vi

    dzien dobry,
    moja data ur 19.10.81 godz7;05rano.
    saturn u mnie w horo jest od 2010 roku kiedy zaczal byc na moim sloncu w wadze,potem wszedl w pierwszy dom i obecnie juz jest w 2 i czekam na konjunkcje z wenus.
    szczerze powiem,ze to dla mnie trudny i ciezki okres w zyciu,bardzo depresyjny i uciazliwy w jakim kolwiek dzialaniu. na zycie patrze bez emocji,chlodno.
    odczuwam gleboki lek przed przyszloscia i wielkie niezadowolenie z zycia oraz zastanawiam sie czy moj maz jest odpowiednim czlowiekeim na poswiecenie calego zycia i siebie na wspolne zycie.
    (uran zbliza mi sie opozycja do slonca).

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *