Wartości i bogactwo w horoskopie

Ostatnio dość często rozważam sobie nad tym, co dla mnie wartościowe. Nie jest to przypadek, bo mój progresywny Księżyc od paru miesięcy wędruje po znaku Byka (naturalny władca drugiego domu), a tranzytujące Słońce biegnie przez drugi sektor. Czym są dla mnie wartości i czym są dla poszczególnych osób?

Dla większości z nas bardzo ważne jest to, co posiadamy, co pozwala nam utrzymać się przy życiu, rozwijać i w sposób godny funkcjonować. Czyli z punktu widzenia psychologii i piramidy potrzeb musimy mieć zapewnione podstawy bytu (Baran). Te podstawy to miejsce do spania, jedzenie i środki na różne inne potrzeby. Gdy potrzeby podstawowe są zaspokojone, wtedy możemy myśleć o dalszym rozwoju. Gdy nowe życie (nowa osoba) powstaje w fazie Barana, to to życie będzie potrzebować pewnego zaplecza materialnego, pewnych zasobów, uczuć, jedzenia, ubrań, wszystkiego tego, co jest niezbędne, żeby funkcjonować w społeczeństwie.

Zauważmy co się dzieje, gdy człowiek pozbawiony jest środków materialnych? Może oczywiście funkcjonować, ale na marginesie społeczeństwa. Od bezdomnych odwracamy wzrok i wolimy udawać, że nie istnieją. Natomiast ci, którzy mówią, że pieniądze nie są ważne…Myślę, że tak na prawdę nie zaznali, czym jest bieda albo tego stanu, gdy człowiek chodzi głodny. Trudno myśleć o wyższych celach, gdy nie ma co jeść.

W codziennym życiu zapominamy, że wszelkie dobra, jakie posiadamy są w pewnym sensie tylko środkiem do celu. Większość z nas zatrzymuje się w fazie rozwoju Byka (posiadać, posiadać), a zapominamy tak naprawdę, że pieniądze służą przecież innym celom, np. można je przeznaczyć na przyjemności. Gdy skoczymy po zodiakalnej mandali, to zauważymy, że drugim sektorem dla Byka są Bliźnięta, czyli wiedza, kontakty i podróże.  Znane powiedzenie mówi: “Kto nie ma miedzi, ten na tyłku siedzi”. Nic dodać nic ująć, mądrość ludowa potwierdza to, co astrologia wie od dawna. Bez środków materialnych nie ma podróży, przyjemności nauki i przyjemności kontaktów. Co tak naprawdę powinno byc dla Byka wartością?

Ano wiedza, umiejętności i kontakty z innymi, bo bez nich nie poradzimy sobie w życiu. Nie żyjemy zawieszeni w jakiejś próżni, tylko jesteśmy częścią ekosystemu, który funkcjonuje trochę jak naczynia połączone, bo gdy nawala jedna część tego układu, to i inne zaczynają wadliwie funkcjonować.

Może w naszej kulturze nie sprawdziło się to, że zbytnio przywiązani jesteśmy do wartości materialnych i stały się one celem samym w sobie. Stąd wiele osób odrzuca materializm i próbuje żyć jakby poza systemem. Oczywiście podejście typowo materialistyczne jest negatywne, jak każda przesada. Moment, gdy pieniądze zaczynają dominować w życiu, sprawia, że nie liczą się ludzie (tak właśnie funkcjonują duże korporacje, wykorzystując pracowników dla zysku i duże firmy, dla których środowisko naturalne nie liczy się, bo mają na uwadze tylko wzbogacenie się). To jest taka bardzo negatywna, wypaczona i przesadzona faza Byka.

Tutaj zastanówmy się czym jest Byk w archetypie. Pierwsze skojarzenie to Byk – Ziemia. Pierwsza faza ziemska, podstawa podstaw bytu i istnienia. Bez czystej ziemi, na której rośnie wszystko to, co daje nam pożywienie, ubranie i schronienie, przestaniemy istnieć. Zastanówmy się po co nam klejnoty, stroje i powozy, gdy za papierowe pieniądze będziemy mogli kupić jedynie zatrutą żywność z korporacyjnego hipermarketu… bo ziemia, na której wyrosłoby życie, będzie tak zatruta, że urodzi tylko zmutowane, niejadalne twory. Bez ziemi i świadomości ekologicznej jesteśmy tak naprawdę niczym. Nie na darmo Byk związany jest z ekologią i kojarzy się z kwitnącą, zieloną, umajoną bujną roślinnością ziemią, bo jest ona matką wszelkiego życia. Egipska rogata bogini Hathor była symbolem płodności i Matki Ziemi.  Ziemska personifikacja Hathor to krowa, a jej odpowiednikiem w starożytnym Rzymie była Wenus (naturalny władca Byka!).

Spójrzmy na rogi na głowie Hathor. Czyż nie przypominają astrologicznego symbolu Byka…

Oczywiście wartości to nie tylko pieniądze czy dobra materialne. Ogromną wartością są wiedza i przeróżne umiejętności (Bliźnięta). Nie sztuka posiadać majątek w postaci nieruchomości czy ziemi. Sztuka dojść do tego majątku własną pracą i zdolnościami. Sztuka dbać o ten majątek tak, aby starczyło dla innych, którzy przyjdą po nas i przejmą ziemię na której mieszkamy i tak naprawdę jesteśmy tylko gośćmi.

Gdy już zrozumiemy, że całe nasze bogactwo pochodzi z ziemi, możemy przejść do następnej fazy rozwoju i osiedlić się w fazie Raka, budując własny dom. Gdy już mamy ten dom, możemy w zaciszu czterech ścian zająć się twórczością (Lew) albo płodzeniem potomstwa.

Nie sposób przeskoczyć czy zanegować wartości materialne, bo bez nich nie ma rozwoju i rozrywek (Lew), ale też nie ma co zbytnio pogrążać się w materializmie.