Wywyższenia planet?

Zastanawiałam się ostatnio nad wywyższeniami i upadkami planet w rozumieniu astrologii klasycznej (mam tu na myśli np. poglądy Wiliama Lilly) . Według astrologii klasycznej np. Słońce  jest wywyższone w Baranie,  Mars wywyższony jest w Koziorożcu, Wenus w Rybach, Saturn w Wadze itd.

O ile Słońce w Baranie rzeczywiście jest bardzo silne, zdecydowane, ukierunkowane na cel, śmiałe, władcze, to Mars w Koziorożcu specjalnie dobrze się nie czuje. Żywiołem Słońca jest ogień. Słońce jest naturalnym władcą Lwa. Lew, Baran i Strzelec to trygon żywiołu ognia, więc te trzy znaki ze sobą współpracują, choć każdy z nich stanowi inną fazę, to jednak należą do tego samego żywiołu. Słońce w Baranie jest silne, bo jest “w swoim żywiole”, może przejawiać się energicznie i całej krasie, nie jest wytłumione i przygaszone, jak ma to miejsce w ziemskiej Pannie albo Koziorożcu.

Teraz przypomnijmy sobie charakterystykę Marsa – planety władającej Baranem. Wojna, agresja, ogień, rozpoczynanie, śmiałość, pewność siebie, działanie, sposób działania, energia. Baran to pierwszy znak zodiaku, faza rozpoczynająca, reprezentuje wszystkie te cechy, których brak Koziorożcowi (mówię tutaj o archetypach oczywiście).

Archetypowy Koziorożec w negatywnym wydaniu (bo wszystkie znaki mają swoje pozytywne i negatywne cechy!) to ponurak i pesymista zodiaku, wszędzie doszukuje się problemów, życie postrzega jako brzemię, jest zahamowany, sztywny, brak mu śmiałości i energii Barana. Cechy pesymistycznego, bezlitosnego Saturna, naturalnie władającego Koziorożcem nijak się mają do cech Marsa, władającego Baranem. Koziorożec i Baran to kwadratura – to zawsze będzie kwadratura.  Jeśli ktoś ma w horoskopie indywidualnym koniunkcje Marsa i Saturna albo kwadraturę czy opozycję tych planet, to taka osoba ma problem. Chce działać, ale coś ją hamuje. Kwadratura to zawsze zgrzyt, wiedzą o tym osoby, które mają urodzeniowo kwadratury albo doświadczają kwadratur w tranzytach. Bo Mars to działanie i energia, a Saturn zahamowanie. Żywy ognisty Mars z zimnym mrocznym Saturnem. Te planety po prostu nie mają się ze sobą dobrze. Takie kwadraturowe połączenia to bardzo dużo energii skierowanej przeciwko sobie – walka i ta walka może się przejawiać jaka wewnętrzne sprzeczności charakteru – mogą prowadzić do  rozwoju wewnętrznego, ale to jest zawsze rozwój z przeciwnościami, poprzez pokonywanie problemów. Każdy z nas też doświadcza cykli np. Marsa. Planeta ta przebiega cały zodiak w ciągu około dwóch lat, więc co 2 lata doświadczamy koniunkcji Marsa i Saturna. Zazwyczaj nie są to przyjemne momenty w życiu. Natomiast tranzyt Saturna po urodzeniowym Marsie należy do tych bardziej “niemiłych” . Zawsze następuje zahamowanie, przyblokowanie energii Marsowej. Nie twierdzę, że życie ma się składać z samych przyjemności czy miłych jowiszowo-wenusowych tranzytów, bo prostu nie ma takiej możliwości. Mechanizm cykli planetarnych jest nieubłagany, tak jak nie mamy wpływu na pory roku (następują po sobie czy tego chcemy czy nie) tak nie mamy wpływu na obieg planet. One po prostu poruszają się każda swoim  rytmem i każda we własnym tempie. My tkwimy wewnątrz tego mechanizmu. Niekiedy planety w mechanizmie “współpracują” ze sobą harmonijnie, a niekiedy toczą wojnę i powstają zgrzyty i opór.  Jedne są sobie “przyjazne” inne nie.  Generalnie Mars i Saturn nie są sobie przyjazne – działanie i zahamowanie to zupełnie inne podejście i zupełnie inny sposób reakcji na dana sytuację. Dlaczego więc ognisty żywiołowy Mars ma być wywyższony w ziemskim zahamowanym Koziorożcu, skoro jego energia będzie ciągle wytłumiona, przygaszona i uziemiona, jakby chciał coś zrobić, ale go coś powstrzymywało?

Ognisty Mars lepiej czuje się w swoim żywiole, czyli w Lwie albo Strzelcu. To tak jak żywiołowa, lubiąca sport osoba lepiej czuje się biegając czy podejmując akcję, będąc w ruchu niż siedząc godzinami w szkolnej ławce słuchając nudnego wykładu.  Po prostu nie jest w swoim żywiole. Analogicznie sprawa wygląda z planetami i ich żywiołami. Albo są w swoim żywiole albo żywioł znaku, w jakim planeta przebywa, jest środowiskiem nieprzyjaznym tej planecie i nie może ona w pełni przejawiać swoich właściwości.

Weźmy taką Wenus w Rybach (klasycznie jest to traktowane jako wywyższenie). Nie od dziś jednak wiadomo, że Wenus w Rybach przynosi przeważnie problemy w miłości. Wenus jest naturalną władczynią powietrznej Wagi.  Żywiołem Wenus są kontakty międzyludzkie, związki i przyjemności wszelkiego rodzaju. Wenus to w horoskopie indywidualnym wszystko to, co uznajemy za miłe, ładne i przyjemne. Potrzebuje ona innych ludzi, żeby pokazać się jak ładnie wygląda, poflirtować, miło, lekko i uroczo spędzić czas. A co symbolizuje znak Ryb?

Ryby to znak naturalnie władający 12 domem (tym problematycznym domem horoskopu, gdzie upychane są wszystkie problemy, których nie jesteśmy świadomi). Jeśli nie jesteśmy czegoś świadomi, to nie mamy na to wpływu, no bo jak można mieć na coś wpływ, skoro nie dociera to nawet do świadomości, dzieje się poza nami samymi, niejako niezależnie od nas. Ryby to również archetypowe niezrozumiane, zamknięte w sobie, mocno uczuciowe samotnice albo samotnicy zodiaku. Wrażliwe, strachliwe, pełne obaw i lęków. Nie na darmo mówi się, że dzieci i ryby głosu nie mają. Nie mają głosu, bo nie wiedzą jak wyrazić to, czego pragną, albo pragną niemożliwego. Na kole zodiaku Waga (której naturalnym władcą jest Wenus) to kwinkunks do Ryb (którymi włada Neptun). Kwinkunks jest zaliczany do mniejszych aspektów, a jego główną cechą jest niezrozumienie, relacje kwinkunksowe  to niezgodność żywiołów, odmienne potrzeby, gdzie próba pogodzenie jednej potrzeby z drugą powoduje, że zawsze powstaje pewien problem. Trudno pogodzić potrzeby “wyjściowej” Wagi, która jak powietrza potrzebuje kontaktów z innymi ludźmi, z potrzebami zamkniętych w sobie, zakompleksionych i lękliwych Ryb. Ryby potrzebują samotności i spokoju, wręcz dążą do niej. Osoby z silnie zaznaczoną fazą Ryb w horoskopie maja czasem problem, bo męczą je nawet tłumy ludzi. Znam wiele takich osób i te osoby choćby okresowo potrzebują po prostu samotności, spokoju ciszy i kontaktu z przyrodą.

Jak pogodzić potrzebę samotności Ryb i potrzebę utrzymywania kontaktów Wagi? Ja widzę problem. Powietrzna Waga w dwunastodomowym, neptunicznym oceanie nieświadomości? Potrzebuje kontaktu, a ciągnie ją na dno nieokreślonych wrażeń.  Pewnie nawet sama nie jest świadoma swoich potrzeb,  albo tak ciężko jej wyrazić, to co tkwi w głębi, że nie wie jak to zrobić, nie potrafi nawiązać kontaktu i ucieka w samotność.

Osoby z silnymi Rybami zazwyczaj są wrażliwe, artystyczne, ale trochę odrealnione, zdarza się, że nie przystają do reszty, podatne na wrażenia, których nie doświadczają inni ludzie, są po prostu niezrozumiałe. Zwłaszcza Wenus w Rybach zamknięta w studni samotności.

Konstruktywne pogodzenie potrzeb planety Wenus w wodnym środowisku Ryb jest bardzo trudne.

Saturn w Wadze napotyka problem.  Albo raczej Waga napotyka na ograniczenie, albo zahamowanie. Planeta żywiołu ziemi, ograniczający, bezwzględny Saturn w środowisku lekkiej powietrznej, dyplomatycznej Wagi. Koziorożec i Waga to kwadratura. Aspekt kwadratury Wenus i Saturna (albo koniunkcji czy opozycji tych planet) z reguły jest uznawany za negatywny.  Osoby z takim aspektem w horoskopie urodzeniowym przeżywają problemy i rozczarowania w miłości, napotykają przeszkody. W skrajnych przypadkach Wenus z Saturnem (w aspekcie nieharmonijnym) to cierpienia w miłości. Osoby takie czeka wiele ciężkiej (saturnicznej) pracy w związkach, aby osiągnąć zadowolenie. Wenus natomiast  nie lubi brudzić sobie rączek ciężką pracą, w negatywnym wydaniu to taka śliczna “lady” co jeno by  na kanapie leżała i pachniała.

Kiedy przychodzi trudny nieharmonijny aspekt Saturna do Wenus urodzeniowej wszelkie związki nabierają powagi albo taki Saturn przynosi konsekwencje tego, jacy byliśmy wobec drugiej osoby w związku, jak traktowaliśmy tę osobę. Często na takim tranzycie dochodzi do zerwań, bo wyłażą na powierzchnię problemy ciągnące się od dłuższego czasu (Saturn to tez czas). Jeśli źle traktowaliśmy drugą osobę, byliśmy niepoważni, nieuczciwi albo nieodpowiedzialni, to podczas takiego tranzytu ta druga osoba może powiedzieć “dosyć”. I to nie jest żadna “kara boska” ale naturalna konsekwencja relacji międzyludzkich. Zdarza się również, że Saturn przynosi bardzo poważny związek, legalizację, w końcu to planeta społeczna. Legalizując związek przyjmujemy odpowiedzialność za druga osobę.

Swobodna, nastawiona na przyjemność Waga napotyka na przeszkodę w postaci Saturna.  W Wadze nie ma za dużo konkretu, za to bywa, że są ciągłe wahania – potrzeba konkretyzacji i budowy struktur (Saturn) traci przysłowiowy grunt pod nogami, w środowisku powietrznym po prostu brakuje mu oparcia.

Nie starałam się tutaj podważać prawd uznanych od wieków, ale chciałam przedstawić swoje własne przemyślenia i wnioski. Uważam, że warto czasem przemyśleć, poobserwować i skonfrontować to, co podawane jest za pewnik i jak to się ma do rzeczywistości.

One thought on “Wywyższenia planet?

  1. daniel

    Cała prawda. Nie rozumiem jak można twierdzić, że planeta ognista ma się dobrze czuć np w żywiole wody. Jowisz wywyższony w raku. Naturalny znak strzelca, optymisty, radosnego zdobywcy w introwertycznym przestraszonym raku, który ciągle wszędzie widzi zagrożenie i nie rusza się z domu. Jowisz to eksplorator a rak domator 🙂

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *